Przegląd szafy u przeMiłej Miły

Sierpniowy przegląd szafy, wraz z wysokimi temperaturami, dostarczył nam prawdziwie gorących wrażeń! 😉 Z Miłką znamy się od bardzo dawna, ale przyjaźnimy od ostatnich kilku lat. Słyszałam, że najtrudniej pracuje się z rodziną i przyjaciółmi. I wiecie co? Totalna nieprawda! Wręcz powiedziałabym, że pracowało się z Miłką… najmilej. Co więcej, garderoba była spora, a warunki wcale nie najłatwiejsze – babcia opiekowała się córeczką, a ja byłam na telefonie w razie potrzeby. Mimo to dałyśmy radę i to koncertowo. Zresztą… oceńcie same ;).

Pragnieniem Miłki była szafa, która wspiera, a nie przytłacza. Jak to sprawić, skoro rzeczy jest za dużo? Tajemnica tkwi w analizie. Bo każda z nas pełni w życiu określone role, a ubrania powinny je wspierać i dodawać nam mocy. To mit, że każda kobieta potrzebuje w szafie małej czarnej czy białej koszuli. Każda z nas potrzebuje ubrań, które faktycznie nosi i które odzwierciedlają jej energię.

Miłka jest sołtyską, wolontariuszką, przedsiębiorczynią i farmerką. Jej garderoba musiała być gotowa na wszystko: od codziennych obowiązków po bardziej formalne spotkania. Wyzwanie polegało na znalezieniu spójności w szafie, która już istniała i wydobyciu z niej gotowych rozwiązań.

Pracuję dwuetapowo. Zaczynam od rozmowy o Twoich potrzebach i oczekiwaniach. Potem spotykamy się, by poznać wyzwania. Pokazuję rozwiązania. Czasem chodzi o fasony, czasem o impulsywne zakupy, czasem o trudność w kupowaniu czegokolwiek dla siebie. Szafy odzwierciedlają nasze różnice.

W pierwszym etapie pracy określiłam Typ kolorystyczny Miłki za pomocą specjalnych ram. Jest tak zwanym True Season: Ciemniejszym Zgaszonym Latem z Typem siostrzanym – Zgaszonym latem. Skoro poznałyśmy idealne dla Miłki kolory, wiedziałyśmy już czym się kierować w tworzeniu stylizacji: mają być przyciemnione, niezbyt kontrastowe, głównie ze zgaszonych kolorów. Czy się udało? Niekoniecznie, hehe. Bo Miłka to barwna osobowości, jej wewnętrzne światło uniesie wiele zestawień kolorystycznych, nawet tych teoretycznie „nie jej”. Ale to nie zdarza się często. I to jest też siłą bezpośredniego spotkania – wiem jakie jesteście i na ile możemy sobie pozwolić wizerunkowo..

Już po pierwszych propozycjach zestawów, udało się osiągnąć kluczowy efekt – patrzenie na swoją szafę inaczej. Miłka zaczęła dostrzegać potencjał tam, gdzie wcześniej widziała chaos lub nudę. Podczas pracy, pokazuję atuty sylwetki oraz sposoby, na ich podkreślenie. Podpowiadam też jak odwrócić uwagę od tych cech sylwetki, z którymi jeszcze nie do końca jest danej osobie po drodze. Pokazuję jak można łączyć ubrania w zestawy, podwijam spodnie, dodaję pasek. Czasem wystarczy użycie odpowiednich kolorów przy twarzy, żeby już poczuć się wspaniale. Zdarza się, że to dłuższy proces, ale zawsze, zaznaczam ZAWSZE, po naszej pracy patrzycie na siebie i swoje szafy INACZEJ.

5AD5F805 A232 4F42 AFCD 7856ECC1B6B4

Co nas bardzo ucieszyło, to fakt, że garderoba Miły okazała się kompletna, bez potrzeby zakupów! I to dla mnie jest to piękne uwieńczenie spotkań. Dostrzegacie w garderobach, które wcześniej Was przytłaczały lub uznawałyście za przestarzałe… potencjał na Tworzenie nowych looków i to tych, które w pełni wyrażają Wasze osobowości. Bez konieczności wymiany zawartości szafy. Bez konieczności wielkich zakupów. A czasem… bez potrzeby zakupu czegokolwiek nowego. I tak było w czasie pracy z Miłką. Bo jej szafa skrywała prawdziwe perełki, ale też – jak się okazało – potencjał na stworzenie kompletnej garderoby. Zdarza się to niezwykle rzadko, bo zazwyczaj potrzeba dokupić minimum kilka elementów do stworzenia szafy marzeń, która będzie pełniła wszystkie potrzebne Tobie funkcje. Dlatego tak ważne jest poznanie wszystkich ról życiowych moich klientek – to drogowskaz do garderoby skrojonej na miarę potrzeb.

Co to znaczy, że szafa powinna umożliwiać nam realizację swojej Roli Życiowej? Oznacza to nic innego, jak to, że każda z nas pełni pewną rolę życiową i to pod nią powinna być kompletowana garderoba. Bo to mit, że każda z nas powinna mieć w szafie czarny żakiet, albo jeansy. Każda z nas powinna mieć w szafie ubrania, które rzeczywiście nosi. Takie, które dodają jej mocy i takie, które w pełni odzwierciedlają jej energię wobec (Wszech)świata!

Dzięki temu, że Miłka sama przejrzała swoją szafę przed naszym spotkaniem, mogłyśmy od razu skupić się na tworzeniu. To znacznie przyspieszyło cały proces. Wspólnie stworzyłyśmy stylizacje, które były nie tylko funkcjonalne, ale stały się też polem do świetnej zabawy i eksperymentów. Dziękuję, kochana, za zaufanie. Przegląd szafy ze stylistką uznaję za udany. Niech moc będzie z Tobą!